Autor Wątek: praca jako nastawniczy  (Przeczytany 3028 razy)

Offline Prezes

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 16
    • Zobacz profil
  • Skąd: Śląsk
Odp: praca jako nastawniczy
« Odpowiedź #15 dnia: 02 Kwiecień 2017, 19:22:14 »
Toż to w wymaganiach na nastawniczego.  :P

Nie narzekaj, że masz pod górkę, skoro zmierzasz na szczyt...

Offline Maszynista222

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 53
  • Mechaniku na razie bez wjazdu. ;)
    • Zobacz profil
  • Skąd: Lublin
Odp: praca jako nastawniczy
« Odpowiedź #16 dnia: 02 Kwiecień 2017, 19:36:58 »
Radziłbym nastawniczego/zwrotniczego bo na dróżniku ciąży duża duża duża odpowiedzialność :)

Offline Maszynista222

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 53
  • Mechaniku na razie bez wjazdu. ;)
    • Zobacz profil
  • Skąd: Lublin
Odp: praca jako nastawniczy
« Odpowiedź #17 dnia: 02 Kwiecień 2017, 19:37:57 »
Na lubelszczyzne idziesz? :)

Offline dawid plk

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 48
    • Zobacz profil
  • GG: 9596761
  • Skąd: Kraków-Łobzów odst.
Odp: praca jako nastawniczy
« Odpowiedź #18 dnia: 02 Kwiecień 2017, 21:00:46 »
A myślisz że na Nastawniczym nie ciąży duża odpowiedzialnosć? pierdoły pociskasz od ostatniego czasu.
a co do tematu to Ja musiałem zapłacić sobie sam za kurs dróżnika 1000zł.

Offline Prezes

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 16
    • Zobacz profil
  • Skąd: Śląsk
Odp: praca jako nastawniczy
« Odpowiedź #19 dnia: 02 Kwiecień 2017, 21:26:57 »
Nie, nie, ja ze Śląska, tylko ta oferta pracy jest stamtąd. Na Śląsku nikogo na Nastawniczego nie szukają. Odpowiedzialności się nie boję, wiem jaka odpowiedzialność jest na tych stanowiskach. Zastanawia mnie tylko po co to zorientowanie na klienta Nastawniczemu.

No właśnie też od znajomego słyszałem, że musiał sobie sam opłacić, a PLK mu zwróciło jak zdał.
Nie narzekaj, że masz pod górkę, skoro zmierzasz na szczyt...

Offline Maszynista222

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 53
  • Mechaniku na razie bez wjazdu. ;)
    • Zobacz profil
  • Skąd: Lublin
Odp: praca jako nastawniczy
« Odpowiedź #20 dnia: 02 Kwiecień 2017, 21:34:12 »
A myślisz że na Nastawniczym nie ciąży duża odpowiedzialnosć? pierdoły pociskasz od ostatniego czasu.
a co do tematu to Ja musiałem zapłacić sobie sam za kurs dróżnika 1000zł.
Większa na dróżniku jak na nastawniczym

Offline dawid plk

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 48
    • Zobacz profil
  • GG: 9596761
  • Skąd: Kraków-Łobzów odst.
Odp: praca jako nastawniczy
« Odpowiedź #21 dnia: 02 Kwiecień 2017, 22:09:02 »
A myślisz że na Nastawniczym nie ciąży duża odpowiedzialnosć? pierdoły pociskasz od ostatniego czasu.
a co do tematu to Ja musiałem zapłacić sobie sam za kurs dróżnika 1000zł.
Większa na dróżniku jak na nastawniczym
Ja bym powiedział że na każdym KOLEJOWYM stanowisku odpowiedzialnosć jest tak samo duża. Z wyjątkiem biur, każde "ruchowe" stanowisko jest  bardzo odpowiedzialne.

Offline Paweł

  • Administrator
  • Użytkownik
  • Wiadomości: 725
    • Zobacz profil
    • Beskidzka Strona Kolejowa
  • GG: 5965963
  • Skąd: Kęty
Odp: praca jako nastawniczy
« Odpowiedź #22 dnia: 02 Kwiecień 2017, 22:20:55 »
Myślę że nie do końca tak samo - im gorzej stanowisko wyposażone w systemy zabezpieczeń, tym większa odpowiedzialność spada na pracownika. Dróżnik nieraz ma tylko telefon, dziennik i własną pamięć (teraz może jeszcze SWDP, ale to informacja, a nie zabezpieczenie).

Offline dawid plk

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 48
    • Zobacz profil
  • GG: 9596761
  • Skąd: Kraków-Łobzów odst.
Odp: praca jako nastawniczy
« Odpowiedź #23 dnia: 02 Kwiecień 2017, 22:47:24 »
Myślę że nie do końca tak samo - im gorzej stanowisko wyposażone w systemy zabezpieczeń, tym większa odpowiedzialność spada na pracownika. Dróżnik nieraz ma tylko telefon, dziennik i własną pamięć (teraz może jeszcze SWDP, ale to informacja, a nie zabezpieczenie).
A więc i tak się sprowadza to tylko do jednego-decyzji człowieka.

Offline Prezes

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 16
    • Zobacz profil
  • Skąd: Śląsk
Odp: praca jako nastawniczy
« Odpowiedź #24 dnia: 03 Kwiecień 2017, 13:12:31 »
Mimo wszystko jeżeli nastawniczy nie zaświeci semafora, to pociąg wjechać nie powinien, a jak dróżnik sie zapomni i nie zamknie przejazdu, to może się z tego zrobić niezły sajgon.
Nie narzekaj, że masz pod górkę, skoro zmierzasz na szczyt...

Offline Maszynista222

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 53
  • Mechaniku na razie bez wjazdu. ;)
    • Zobacz profil
  • Skąd: Lublin
Odp: praca jako nastawniczy
« Odpowiedź #25 dnia: 03 Kwiecień 2017, 14:13:37 »
Z tego co mi wiadomo nastawniczy nie podaje sygnałów na semaforach :)

Offline jageer

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 1146
  • Specjalista ds. prowadzenia ruchu.
    • Zobacz profil
  • Skąd: wieś Papago.
Odp: praca jako nastawniczy
« Odpowiedź #26 dnia: 03 Kwiecień 2017, 14:34:52 »
Z tego co mi wiadomo nastawniczy nie podaje sygnałów na semaforach :)

Ta? To źle wiesz ;)

Ja i tak podziwiam dróżników. Ciężko, przez wyzwiska kierowców, którzy stoją "za długo".... ciężka praca. Na szczęście mają teraz radio-stop (może jeszcze nie wszędzie, ale wyposażają).
« Ostatnia zmiana: 03 Kwiecień 2017, 14:43:09 wysłana przez jageer »
Tak też można mili moi.
Tor zajęty, a wjazd stoi.

Offline Paweł Piotr

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 146
    • Zobacz profil
  • Skąd: Kraków
Odp: praca jako nastawniczy
« Odpowiedź #27 dnia: 04 Kwiecień 2017, 11:22:02 »
Z tego co mi wiadomo nastawniczy nie podaje sygnałów na semaforach :)
Źle Ci wiadomo - jageer ma rację. Przeczytaj sobie instrukcję Ie-8 (E-16), paragraf 28, ust. 8:
8.    Nastawniczemu wolno nastawić semafor na sygnał zezwalający na jazdę dla wjazdu, wyjazdu lub przejazdu pociągu, tylko na wyraźne polecenie dyżurnego ruchu, dla każdego poszczególnego przypadku osobno. Polecenie to nastawniczy otrzymuje za pomocą blokady stacyjnej, ustnie lub telefonicznie.
Paweł Piotr

Offline jageer

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 1146
  • Specjalista ds. prowadzenia ruchu.
    • Zobacz profil
  • Skąd: wieś Papago.
Odp: praca jako nastawniczy
« Odpowiedź #28 dnia: 04 Kwiecień 2017, 16:56:45 »
Jedyne takie ciekawe przypadki, są na kolei, w sumie były na kolei piaskowej, gdzie nastawniczy (zwrotniczy) obracał wajchy w swoim okręgu (skrzynia elektromagnetyczna), a dyżurny obsługiwał wszystkie semafory :)

Zależność polegała na tym, że dyżurny z pulpitu zwalniał klucz w skrzyni post. zwrotniczego / wykonawczej. A dopiero jak komplet kluczy był na tym posterunku, widział u siebie położenie zwrotnic na pulpicie w ten sposób i mógł robić drogę.
Tak też można mili moi.
Tor zajęty, a wjazd stoi.