Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 4 ... 10
1
ISDR - Tematy ogólne / Odp: Nowe Posterunki
« Ostatnia wiadomość wysłana przez dawid plk dnia Wczoraj o 22:53:57 »
Jeżeli chodzi o Kraków główny,  to mogę pomóc w  postaci zeszytów służbowych rj: PR i Intercity  2009/2010. Tylko że mam je w wersji papierowej.
2
ISDR - Tematy ogólne / Odp: Edytor pulpitu
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Paweł dnia Wczoraj o 22:21:17 »
Ostatnia odpowiedź w wątku 9 lat temu... Wspomniany tu edytor nie był kompatybilny z nowszymi wersjami i nie jest dostępny.
3
ISDR - Tematy ogólne / Odp: Edytor pulpitu
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Capitan_Kuba dnia Wczoraj o 21:18:12 »
Dlaczego pisze że wątek został usunięty a tutaj pisze że nadal działa? Czy ktoś mógłby wysłać nowy link lub udostępnić edytor na nowo, bo chciałbym sobie udekorować pulpit?
4
ISDR - Tematy ogólne / Odp: Nowe Posterunki
« Ostatnia wiadomość wysłana przez KtoTam39 dnia Wczoraj o 19:18:54 »
To super, życzę jak najszybszego ukończenia prac!

Pozdro  ;)
5
ISDR - Tematy ogólne / Odp: Nowe Posterunki
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Paweł dnia Wczoraj o 19:15:12 »
Kraków Główny jest w planach, ale raczej dalszych. Obecnie w trakcie tworzenia jest kilka mniejszych stacji. Z nieco większych na warsztacie jest Tomaszów Mazowiecki, ale tu znów pojawił się problem z odwzorowaniem rozkładu jazdy - brak informacji o ruchu towarowym.
6
ISDR - Tematy ogólne / Odp: Nowe Posterunki
« Ostatnia wiadomość wysłana przez michAL_en57 dnia Wczoraj o 18:29:06 »
Pan Paweł poszukiwał danych rozkładu jazdy dla stacji Kraków Główny (https://isdr.pl/index.php/topic,1044.0.html), można więc przypuszczać, że to ten posterunek pojawi się w nowej wersji ISDR.
7
ISDR - Tematy ogólne / Nowe Posterunki
« Ostatnia wiadomość wysłana przez KtoTam39 dnia Wczoraj o 18:19:55 »
Hej,

od jakiegoś czasu gram w ISDR i bardzo spodobał mi się ten symulator. Dlatego z ciekawości chciałbym zapytać:
Czy w obecnej chwili tworzony jest/są jakieś stacje do ISDR?

PS: Powodzenia w projekcie!  ;)
8
Urządzenia srk / Odp: Projekty stacji i pulpitów nastawczych (zasady w pierwszym poście)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Paweł dnia 23 Października 2021, 15:22:06 »
W załącznikach dołączam pulpity ;).

Przeczytaj pierwszy post w wątku.
9
Urządzenia srk / Odp: Projekty stacji i pulpitów nastawczych (zasady w pierwszym poście)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez michAL_en57 dnia 23 Października 2021, 11:50:52 »
Do czego miałyby służyć przełączniki Vmax/40/60 km/h/Stój/100 km/h?
10
Ruch kolejowy / Odp: Wypadki kolejowe (wydzielone z: Egzamin zawodowy...)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez EN57-002 dnia 23 Października 2021, 10:52:30 »
  Mechanik lokomotywy SM42-564, Mieczysław j. i pomocnik, Piotr B. doznali obrażeń cielesnych. Przewieziono ich do szpitala. Mechanik pociągu pośpiesznego 25501, Stanisław L., prowadził go na szlaku Garbatka Letnisko - Żytkowice z prędkością około 90 km/h (dozwolona do 100 km/h). Semafor wjazdowy do stacji Żytkowice i wyjazdowy z toru nr 1 wskazywały "wolną drogę", a więc przejście przez stację na biegu.
   Przed wejściem na rozjazdy mechanik zmniejszył nieco prędkość, od ok. 85 km/h, a przez radiotelefon nie otrzymał żadnych informacji ani poleceń. Gdy czoło pociągu pośpiesznego było mniej więcej w połowie stacji Żytkowice, Stanisław L. został nieco oślepiony światłami czołowymi (wprawdzie przyciemnionymi) pociągu towarowego wchodzącego z Pionek do Żytkowic. Nie przeszkodziło mu to zauważyć zrazu bardzo słabego światła na torze nr 1, którego ostrość gwałtownie rosła. Nie będąc pewnym, co ono oznaczało, zastosował nagłe hamowanie pociągu pośpiesznego i kilkakrotnie podał gwizdawką lokomotywy sygnał "baczność". Po chwili w świetle reflektorów elektrowozu mechanik zauważył kontury lokomotywy spalinowej oraz odblask czerwonych świateł w jej reflektorach, więc z przerażenia powstał z fotela i krzyknął do praktykanta:
- "Zbyszku, uciekajmy!"
  Jednocześnie chwycił za rękę osłupiałego Zbigniewa C. i wbiegli do przedziału maszynowego elektrowozu. Nastąpił potężny wstrząs, huk, obaj byli przez chwilę rzucani po ścianach korytarza maszynowni i nagle wszystko się uspokoiło.
   Po wyjściu z uszkodzonego elektrowozu mechanik, Stanisław L. i praktykant, Zbigniew C., obejrzeli skutki wypadku, udzielili pierwszej pomocy drużynie trakcyjnej lokomotywy spalinowej oraz pasażerom, przede wszystkim z pierwszego za elektrowozem wagonu, który uległ największym uszkodzeniom (zakwalifikowanego następnie do kasacji). Tak się szczęśliwie złożyło, że uszkodzone  lokomotywy i wagon pasażerski nie weszły w skrajnię toru nr 2, po którym właśnie przechodził w tym czasie pociąg towarowy. Dziesięciu pasażerów i dwóch pracowników kolei doznało różnych obrażeń cielesnych. Straty materialne przekroczyło 20 mln, zł na co głównie złożyły się koszty naprawy dwóch lokomotyw i wartość skasowanego wagonu pasażerskiego.
   Na podstawie taśmy szybkościomierza elektrowozu EU07-415 ustalono, że nagłe hamowanie pociągu pospiesznego 25501 zostało wdrożone przy prędkości około 85 km/h w odległości około 300 m od lokomotywy spalinowej stojącej na torze nr 1 (za semaforem wyjazdowym E z tego toru - patrząc w kierunku Pionek) i w chwili najechania na tę lokomotywę prędkość tego pociągu została zmniejszona do około 60 km/h.
   Powróćmy do wydarzeń ze stacji Żytkowice. 21-12-1987 o godz. 01:10 pobrano od Małgorzaty J. krew do analizy na zawartość alkoholu i analiza ta wykazała, że o tej godzinie miała ona we krwi 1,4 ‰ alkoholu. Jeżeli przyjąć, że organizm ludzki neutralizuje w ciągu godziny od 0,1 do 0,2 ‰ czyli średnio 0,15‰ alkoholu, to w chwili powstania wypadku, tj. o 22:29 poprzedniego dnia miała we krwi około 1,77 ‰ alkoholu. Tak więc przed i w chwili najechania pociągu pospiesznego na lokomotywę spalinową była nietrzeźwa i miała znacznie ograniczoną zdolność prawidłowego postępowania. Wyjaśnienie Małgorzaty J. co do ilości spożytego w służbie alkoholu budzą zastrzeżenia, bo po wypiciu 100 g wódki na około 5-6 h przed powstaniem wypadku nie miałaby tak dużej zawartości alkoholu we krwi.
   Co naprawdę działo się na nastawni Żt-1 między godziną 16:00, a 22:00, wie tylko Małgorzata J., a podczas dochodzenia podała prawdopodobnie wersję dla siebie wygodną, którą przedstawiono na wstępie.
  Mechanicy dwóch lokomotyw manewrowych i ich pomocnicy jednoznacznie zaprzeczyli, by przebywali na nastawni wykonawczej i łykali z Małgorzatą J. Małgorzatę J. zwolniono dyscyplinarnie z PKP, a Sąd Wojewódzki w Radomiu wymierzył jej karę pozbawienia wolności na 3 lata oraz zakazał zajmowania stanowisk związanych z bezpieczeństwem ruchu. Tak została przerwana kariera 19-letniej kobiety...
   Nastawniczego, Andrzeja W., mocą art. 65 kodeksu pracy zwolniono z kolei za porzucenie pracy.
   Dyżurny ruchu stacji Żytkowice, Jerzy M. wprawdzie nie miał udziału w wypadku, lecz nie uczynił nic, by Małgorzata J. nie przekroczyła awaryjnej normy pełnienia służby ponad 16 godzin. Został więc ukarany (na zasadzie art. 42 kodeksu pracy) zmianą warunków pracy i płacy, tj. przeniesieniem na stanowisko nastawniczego i utratą dodatku transportowego za jeden miesiąc.
   Waldemar S., który 20-12-1987 pełnił dzienną służbę dyżurnego ruchu na stacji Żytkowice wiedział, że Małgorzata J. zamierzała pełnić dyżur bez przerwy i nie podjął służbowych działań zaradczych, został ukarany potrąceniem połowy dodatku transportowego za jeden miesiąc.
   W związku z tym wypadkiem komisja dyrekcyjna przeanalizowała też działalność pracowników nadzoru w II półroczu 1987 i m.in. ustaliła, że również z 26/27 listopada jeden z pracowników pełnił na nastawni służbę przez 24 godziny bez przerwy i dyżurny ruchu zastępujący zawiadowcę stacji oraz kontroler - mimo ujawnienia tego faktu - nie wyciągnęli konsekwencji. Zostali więc ukarani karami porządkowymi "upomnienie" oraz utratą dodatku transportowego w 100 i 50% za jeden miesiąc.
                                        tekst - inż. Władysław Ryński, uszczegółowienie EN57-002.
Strony: [1] 2 3 4 ... 10