ISDR - Symulator prowadzenia ruchu kolejowego
Forum Główne => Ruch kolejowy => Wątek zaczęty przez: ves w 29 Grudzień 2015, 14:16:42
-
Z racji tego, że jest to moja pierwsza wiadomość, chciałem przywitać się ze wszystkimi użytkownikami.
Interesuję się kolejnictwem i, między innymi sterowaniem ruchem kolejowym. Dzięki symulatorowi ISDR wiele rzeczy mogłem zrozumieć lepiej, a ponadto "poczuć", jak się wykonuje różne czynności, prawie jak na nastawni. Teraz nurtuje mnie kwestia pracy dyżurnych ruchu na LCS. Wiem co to jest LCS, do czego służy, ale zastanawiam się jak wygląda tam podział pracy. Bo przecież dyżurnych ruchu jest mniej niż obsługiwanych posterunków - to zresztą główny, ekonomiczny powód stawiania LCS. Moim zdaniem to niezbyt dobre rozwiązanie, bo dyżurny musi przenosić uwagę z jednego posterunku na drugi itp. Jak to wygląda w praktyce?
-
Tylko zauważ jakie tam, są urządzenia. Duża samoczynność, można powiedzieć "klik i już" ;) A to, że jest ich mniej niż posterunków, to normalne. Po co nastawnia, gdzie steruje się zdalnie 10 posterunkami i 10 dyżurnych obok siebie? Co by dzwonili do siebie ;)? To by był młyn.
Tak już jest i będzie. Czesi mają sterowanie ruchem, które układa drogi przebiegu według rozkładu jazdy i LCS, który obsługuje 900 km linii.
-
Na ogół urządzenia w LCS są zintegrowane z PIP (śledzenie numerów) i elektronicznymi dziennikami ruchu. Dyżurny obsługuje więcej stacji, ale zarazem jest odciążony od ręcznego wypełniania dzienników i zapowiadania pociągów (telegramy idą przez system PIP). Zautomatyzowane mogą być też inne powtarzalne czynności, np. zapowiedzi megafonowe, nastawianie przebiegów (ale to na razie nie u nas). A umieszczenie kilku dyżurnych obok siebie zamiast w nastawniach miejscowych też nie jest bez sensu, bo wtedy ułatwiony jest przepływ informacji i każdy widzi dokładnie co się dzieje u sąsiada.
-
Tylko zastanawiam się, czy dyżurny nie dostaje kociokwiku, obsługując więcej niż 1 posterunek. Normalnie dyżurny ma swój posterunek i nabiera pewnych nawyków, jak się tam pracuje itd. Ja wiem, że na LCS czas pracy dyżurnego jest efektywniej wykorzystany, bo zamiast siedzieć i czekać na kolejny pociąg obsługuje inny posterunek, i od LCS nie ma odwrotu, ale psychologicznie, umysłowo wydaje mi się to trudniejsze niż na 1 tradycyjnym posterunku. A ile maksymalnie posterunków obsługuje jeden dyżurny?
-
Nabieranie pewnych nawyków i pracowanie "na pamięć" przez 30 lat na 1 nastawni nie jest najlepsze.
A uwierz mi, jest duuużo posterunków, gdzie dyżurny (nawet nie sam) namęczy się bardziej, niż na LCS.... Pomijam kwestię urządzeń, ale ilość pracy.
W większości LCS to jakaś "większa stacja" + kilka małych "przelotowych" albo mijanki, odgałęźne itp....
-
Ile dodatku dostaje dyżurny na LCS-ie? Biorąc na logikę powinien dostawać przynajmniej 200% normalnej stawki obsługując więcej niż 2 posterunki...
-
Na PLK chyba nie ma dodatków posterunkowych ;) Ale, w niektórych firmach to by było całkiem fajnie :D
-
Na PLK chyba nie ma dodatków posterunkowych ;)
Nie, no były i są nadal tylko inaczej się zwą. Kiedyś były nastawnie 1(pierwszej), 2-giej i 3-ej klasy pod względem natężenia ruchu, za czym szły odpowiednie dodatki do wypłaty. Następnie przerobiono to na indywidualne natężenia ruchu dla każdej nastawni osobno. Np. nast. dysponująca mogła być po staremu 1-ką, a wykonawcza 2-ką. Dawniej całą stację kwalifikowało się i zarówno dysponująca, jak i wykonawcza miały ten sam status, choć na wykonawczej mogło być znacznie mniej pracy.
-
No to może jest różnica w podstawie, czy tam premii, ale zakładam, że nie tak znacząca jak u prywatnych zarządców ;)
-
No to może jest różnica w podstawie, czy tam premii, ale zakładam, że nie tak znacząca jak u prywatnych zarządców ;)
No tak, bo ich (prywatnych zarządców) jest iluś tam i każdy ustala swoje stawki. Tu jest jedna PLK na PL i trudno to podzielić rejonami, bo na granicach czy posterunkach stycznych przy granicach IZ by się ciepali, że Edzio na stacji obok ma więcej, a to samo przez niego przejeżdża.