Autor Wątek: Dziwna sytuacja  (Przeczytany 8865 razy)

Offline IZKR IZ

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 89
  • Mechanik! Bardziej czerwone nie będzie!
    • Zobacz profil
  • Skąd: IZ
Dziwna sytuacja
« dnia: 03 Luty 2018, 16:05:50 »
Pytanie bardziej do maszynistow.
Czy byście reagowali lub zastanawiali się w takiej sytuacji, mijasz tarcze od wjazdowego, wskazywała ona ze semafor jest na stój zgodnie ze stanem semafora, jesteś coraz bliżej wjazdu i masz podany wjazdowy z tym że na pieciokomorowym świeci Ci się jedna pomarańczowa dolna
Wszystko ok gdyby świeciła się górna, Ale masz dolna.
Teoretycznie gdyby żarówka w górnej spaliła się to semafor na stój powinien osłonic się. Instrukcja mówi tylko o ilości świateł a nie, kolejności komory. No ale stało się, świeci się dolna, a na zegarze masz 120. Droga leży na bok, a semafor mówi że po prostym.
Rozumiem to że takie coś nie ma prawa mieć miejsca, tym bardziej zastanawia fakt że takie coś nie jest ujęte, i jak byłby potraktowany ten fakt, czy dla maszynisty wmawialby że to jest watpiwy, czy od razu winna byłaby na zarzadce.
Równie dobrze ktoś mógłby soczewki podmienić.
« Ostatnia zmiana: 03 Luty 2018, 16:08:13 wysłana przez IZKR IZ »

Offline Paweł Piotr

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 237
    • Zobacz profil
  • Skąd: Kraków
Odp: Dziwna sytuacja
« Odpowiedź #1 dnia: 03 Luty 2018, 17:52:08 »
Podajesz za dużo błędnych i sprzecznych informacji.
1. Dla maszynisty nie ma znaczenia ilość komór na semaforze.
2. Dla maszynisty ważny jest obraz sygnałowy - zgodny z przepisami Ie-1(E-1).
Podaj więcej informacji o tej sytuacji, że na semaforze świeciło się jedno światło pomarańczowe (nie ma znaczenia, które), a droga przebiegu była ustawiona "na krzywo".
Paweł Piotr

Offline jageer

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 1270
  • Specjalista ds. prowadzenia ruchu.
    • Zobacz profil
  • Skąd: wieś Papago.
Odp: Dziwna sytuacja
« Odpowiedź #2 dnia: 04 Luty 2018, 10:22:49 »
Kabel od To może być uszkodzony np... - tak było do niedawna na torze nr 2 szlaku Taciszów - Gliwice Łabędy, gdzie tarcza przez chwilę niezależnie od stanu semafora świeciła na pomarańczowo non stop...

Jedno pomarańczowe, to jedno - nieważne, czy na górze, czy na dole.... Na PKP-PLK stosuje się sygnalizację prędkościową, nie obrazową, w Ie-1 są pięknie pokazane wskazania, ale gdzie tam masz napisane przy jednym pomarańczowym, że ma być nad czerwonym? Tak na prawdę, to układ komór może być dowolny....

Jak taka sytuacja powstanie, a droga będzie leżała na bok, to trzeba wejść do przekaźnikowni i przebadać stan przekaźników m.in nastawczych, lub odpowiednio innych podzespołów dla innych urządzeń....

Raz była taka sytuacja w sekcji "X", gdzie monter podpiął odwrotnie napędy na gruncie i osobowe miały się minąć po torach obok, a jechały na siebie po półtrapezie..... Dziś jest on naczelnikiem tej sekcji ;)

A jak chcesz to ujmować, to "SMS-owcy" chętnie się tym zaopiekują. Poza tym czytałem, że PLK chce uprościć sygnalizację ;) Więc może zawsze będzie jedno pomarańczowe np. z pięknie świecącą cyfrą pod spodem....
« Ostatnia zmiana: 04 Luty 2018, 10:24:29 wysłana przez jageer »
Tak też można mili moi.
Tor zajęty, a wjazd stoi.

Offline Paweł Piotr

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 237
    • Zobacz profil
  • Skąd: Kraków
Odp: Dziwna sytuacja
« Odpowiedź #3 dnia: 04 Luty 2018, 16:11:59 »
(...) mijasz tarcze od wjazdowego, wskazywała ona ze semafor jest na stój (...) a na zegarze masz 120. Droga leży na bok, a semafor mówi że po prostym.
Nie wyobrażam sobie maszynisty przy zdrowych zmysłach, który widząc na tarczy ostrzegawczej sygnał Os1 do niewidocznego semafora wjazdowego, podjeżdża do tegoż semafora z prędkością 120 km/h...
Coś ci się brachu pokićkało...
Jeżeli zaistniała sytuacja, że sygnał na semaforze wjazdowym składał się z jednego światła, a droga przebiegu była ustawiona na krzywo, to taki przypadek należy NATYCHMIAST zgłosić odpowiednim służbom!
Paweł Piotr

Offline gumini_0317

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 26
    • Zobacz profil
  • Skąd: z Tarnowa
Odp: Dziwna sytuacja
« Odpowiedź #4 dnia: 04 Luty 2018, 20:11:08 »
Nie wyobrażam sobie maszynisty przy zdrowych zmysłach, który widząc na tarczy ostrzegawczej sygnał Os1 do niewidocznego semafora wjazdowego, podjeżdża do tegoż semafora z prędkością 120 km/h...
Paweł Piotr, a co w tym niespotykanego?
[Tuż przed tarczą]
–Zadupie Dolne, co z wjazdem?
[Ułamek sekundy po minięciu tarczy]
–Mechaniku, właśnie podałam. Świeci!
[Maszynista wyjeżdża z łuku i widzi w oddali zmianę sygnału na semaforze]

Offline Paweł Piotr

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 237
    • Zobacz profil
  • Skąd: Kraków
Odp: Dziwna sytuacja
« Odpowiedź #5 dnia: 04 Luty 2018, 22:40:21 »
[Tuż przed tarczą]
–Zadupie Dolne, co z wjazdem?
[Ułamek sekundy po minięciu tarczy]
–Mechaniku, właśnie podałam. Świeci!
[Maszynista wyjeżdża z łuku i widzi w oddali zmianę sygnału na semaforze]
Powiedz mi przyjacielu, co jest podstawą prowadzenia ruchu na kolei - w świetle obowiązujących przepisów? Co obowiązuje maszynistę pociągu - w świetle obowiązujących przepisów - wskazania sygnalizatorów, czy radiotelefoniczne informacje? A widziałeś i czytałeś kiedyś instrukcję Ie-1(E-1)?
Paweł Piotr

Offline gumini_0317

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 26
    • Zobacz profil
  • Skąd: z Tarnowa
Odp: Dziwna sytuacja
« Odpowiedź #6 dnia: 04 Luty 2018, 23:21:35 »
Naturalnie, że sygnały na semaforze, ale wielokrotnie Ie-1 wspomina o urządzeniach łączności. Przez nie można podawać informacje o ostrzeżeniach, dyktować rozkaz pisemny etc. W tym wypadku informacja podana przez radiostację jest dodatkiem – zwróceniem uwagi, że sygnał na semaforze uległ zmianie.
Przeczytaj ze zrozumieniem jeszcze raz. Maszynista w kilka sekund po minięciu To wskazującej Os1 widzi sygnał S4 na semaforze oraz otrzymał wcześniej słowne zapewnienie dyżurnego, że wjazd jest podany.
Wg Ciebie powinien:
a) Zatrzymać pociąg – w końcu stosuje się do tarczy – pod semaforem, zatrąbić i ruszyć.
b) Powstrzymać się od (dalszego) hamowania pociągu i zastosować się do sygnału na semaforze, który na własne oczy widzi?
A może powinien zignorować słowa dyżurnego?
« Ostatnia zmiana: 04 Luty 2018, 23:23:28 wysłana przez gumini_0317 »

Offline Paweł Piotr

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 237
    • Zobacz profil
  • Skąd: Kraków
Odp: Dziwna sytuacja
« Odpowiedź #7 dnia: 04 Luty 2018, 23:46:54 »
Po minięciu tarczy ostrzegawczej podającej sygnał Os1 (Od1/Ot1) i przy niewidocznym semaforze, do którego tarcza ostrzegawcza się odnosi, maszynista ma OBOWIĄZEK tak regulować prędkość pociągu, by móc zatrzymać pociąg przed semaforem wskazującym sygnał S1 (Sr1). ŻADNA RADIOTELEFONICZNA INFORMACJA OD DYŻURNEGO RUCHU, OBSŁUGUJĄCEGO TEN SEMAFOR, Z TEGO OBOWIĄZKU MASZYNISTY NIE ZWALNIA. O tym, jak regulować prędkość pociągu, decyduje WIDZIANY PRZEZ MASZYNISTĘ AKTUALNY SYGNAŁ NA SEMAFORZE.
Jeśli jest inaczej, proszę wskazać odpowiedni zapis w przepisach.
Paweł Piotr

Offline gumini_0317

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 26
    • Zobacz profil
  • Skąd: z Tarnowa
Odp: Dziwna sytuacja
« Odpowiedź #8 dnia: 05 Luty 2018, 00:30:12 »
Zakładamy, że dyżurny nie odzywa się na radiu. Milczy jak grób :) Zadowolony?
Przeczytaj to co napisałeś.
Maszynista ma "tak regulować prędkość pociągu, by móc zatrzymać pociąg przed semaforem wskazującym sygnał S1", ale ułamek sekundy po minięciu przez czoło pociągu tarczy z Os1 (Od1/Ot1) maszynista widzi, że semafor wskazuje już sygnał zezwalający na jazdę S2.
Dlaczego maszynista jadący 120 km/h, który widzi S2 na semaforze nie jest według Ciebie "przy zdrowych zmysłach"?

Skoro widzi, ze semafor nie wskazuje S1 to po co ma regulować prędkość?

Offline zolwik

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 214
  • ISEDR - ISE Wr. Brochów
    • Zobacz profil
    • Trainz
  • GG: 9311740
  • Skąd: Jelenia Góra/Wrocław
Odp: Dziwna sytuacja
« Odpowiedź #9 dnia: 05 Luty 2018, 00:31:25 »
a jak dyżurny powie przez radio ze semafor jest podany, maszynista będzie jechać z vmax, aaaaale na gruncie okaże się, że semafor świeci na stój/ciemny/wątpliwy? (usterka której dyżurny nie widzi od siebie).

To co jest ważniejsze? Kto będzie odpowiadać jeśli maszynista przejedzie semafor? Ano smoluch, ponieważ na To widział ciągłe pomarańczowe i nie regulował odpowiednio prędkości 

Dodatkowo Paweł napisał wyraźnie:
"Nie wyobrażam sobie maszynisty przy zdrowych zmysłach, który widząc na tarczy ostrzegawczej sygnał Os1 do niewidocznego semafora wjazdowego"
« Ostatnia zmiana: 05 Luty 2018, 00:33:57 wysłana przez zolwik »
Trainz

Offline gumini_0317

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 26
    • Zobacz profil
  • Skąd: z Tarnowa
Odp: Dziwna sytuacja
« Odpowiedź #10 dnia: 05 Luty 2018, 00:42:43 »
Ale w miejscu minięcia tarczy semafor może być niewidoczny (tarcza na łuku, na skraju lasu), ale już kilkanaście metrów dalej sygnał na semaforze może być idealnie widoczny (szlak jednotorowy, brak przeszkód, idealne warunki pogodowe) i wyraźnie kilkukrotnie to zaznaczałem, że maszynista jest pewny sygnału. Dlaczego nie wolno mu dojechać do semafora z prędkością 120 km/h?

Kończąc już sprawę radiotelefonu:
Informacja dyżurnego miała być jedynie wskazówką – zwróceniem uwagi na semafor (bo jak dyżurny mówił, że podany, a sem. by np wygasł to zgłaszamy dyżurnemu, a nie stoimy jak osioł pod semaforem 15 minut, aż dyżurny domyśli się, że coś ten pociąg nie wjeżdża ;) ). Zasada ograniczonego zaufania jest oczywista – nawet jeśli dyżurny obiecuje na własna babcię podany wjazd, a jest okropna mgła to trzeba zachować szczególną ostrożność po minięciu tarczy z Os1 :)
« Ostatnia zmiana: 05 Luty 2018, 00:56:35 wysłana przez gumini_0317 »

Offline zolwik

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 214
  • ISEDR - ISE Wr. Brochów
    • Zobacz profil
    • Trainz
  • GG: 9311740
  • Skąd: Jelenia Góra/Wrocław
Odp: Dziwna sytuacja
« Odpowiedź #11 dnia: 05 Luty 2018, 01:09:03 »
Nikt nigdzie nie napisał że maszynista ma hamować po minieciu To gdy widzi semafor na wolną.
Paweł cały czas pisał w przypadku kiedy niewidac semafora, a Ty sobie wymyslasz zupełnie inną sytuację
Trainz

Offline gumini_0317

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 26
    • Zobacz profil
  • Skąd: z Tarnowa
Odp: Dziwna sytuacja
« Odpowiedź #12 dnia: 05 Luty 2018, 01:29:16 »
Cytuj
Paweł cały czas pisał w przypadku kiedy niewidac semafora, a Ty sobie wymyslasz zupełnie inną sytuację
No wymyślam sobie, bo takie są sytuacje na szlaku każdego dnia, że po minięciu tarczy wjazd zostanie podany i maszynista na bieżąco reguluje prędkość.
A nie jest tak, że semafora w ogóle nie widać. No chyba, że ukradli złomiarze :D Wtedy zwracam honor :D Jeśli bardzo semafora nie widać to się powtarzacz stawia, żeby z daleka było widać ;) Jeśli nadal z jakiegoś powodu nie widać (mgła/deszcz/mocne słońce), to ostrożnie podjeżdżamy, aż upewnimy się co do sygnału na semaforze – tu się zupełnie zgadzam, że 120 km/h to nieostrożność.
Cytuj
Nie wyobrażam sobie maszynisty przy zdrowych zmysłach, który widząc na tarczy ostrzegawczej sygnał Os1 do niewidocznego semafora wjazdowego, podjeżdża do tegoż semafora z prędkością 120 km/h...
Dla mnie te słowa są nadinterpretacją zasady
Cytuj
Maszynista ma OBOWIĄZEK tak regulować prędkość pociągu, by móc zatrzymać pociąg przed semaforem wskazującym sygnał S1.
Skoro maszynista orientuje się, że semafor (wbrew zapamiętanym wskazaniom tarczy) już nie wskazuje S1 ale np. S2 to jedziemy 120 km/h :)

Offline zolwik

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 214
  • ISEDR - ISE Wr. Brochów
    • Zobacz profil
    • Trainz
  • GG: 9311740
  • Skąd: Jelenia Góra/Wrocław
Odp: Dziwna sytuacja
« Odpowiedź #13 dnia: 05 Luty 2018, 09:36:31 »
Tu Paweł omawial konkretny przypadek kiedy niewidac semafora, a Ty sobie wymyśliłes sytuacje zupelnie inna, kiedy widać.
Nikt nie powiedział że takie sytuacje sie w rzeczywistości nie zdarzają, ale widać Ty masz jakis problem z nadinterpretacja tego co czytasz.
Oczywiście że w wielu przypadkach semafora z pod tarczy nie widać. Tarcza stoi srednio 1000m przed wjazdowym, a zgodnie z przepisami sygnał na semaforze ma być widoczny z odległości ok 400m. Wiec maszynistq moze jechać przez pół kilometra i nie bedzie widział wskazań i w takim przypadku nie ustawia sie powtarzacza
Trainz

Offline jageer

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 1270
  • Specjalista ds. prowadzenia ruchu.
    • Zobacz profil
  • Skąd: wieś Papago.
Odp: Dziwna sytuacja
« Odpowiedź #14 dnia: 05 Luty 2018, 17:30:24 »
a jak dyżurny powie przez radio ze semafor jest podany, maszynista będzie jechać z vmax, aaaaale na gruncie okaże się, że semafor świeci na stój/ciemny/wątpliwy? (usterka której dyżurny nie widzi od siebie).

Jak to się u was nazywa, co macie te książeczki? Zasada ograniczonego zaufania?
Ruchowcom nie należy wierzyć ;)
« Ostatnia zmiana: 05 Luty 2018, 17:31:59 wysłana przez jageer »
Tak też można mili moi.
Tor zajęty, a wjazd stoi.