Oryginalne hobby kolejowe

Zaczęty przez Droznik, 27 Marzec 2013, 21:02:01

Poprzedni wątek - Następny wątek

Droznik

Ostatnio znalazłem na p.m.k. taki oto link z dość dziwnym hobby
http://freighthoppinginpoland.blogspot.com/

Owszem wiadomo jest to niebezpieczne, ale przyznajcie dość specyficzna forma podróżowania. Poczekajmy może jeszcze kilka lat i Cargo zacznie miejscówki sprzedawać na takie pociągi

djuzi

Tu inne oryginalne hobby "kolejowe". Zimowe. Filmik:


jageer

Cytat: Droznik w 27 Marzec 2013, 21:02:01
Ostatnio znalazłem na p.m.k. taki oto link z dość dziwnym hobby
http://freighthoppinginpoland.blogspot.com/

Owszem wiadomo jest to niebezpieczne, ale przyznajcie dość specyficzna forma podróżowania. Poczekajmy może jeszcze kilka lat i Cargo zacznie miejscówki sprzedawać na takie pociągi

W sumie dobra opcja. "Panie, gdzie to brutto jedzie?" "Do Wrocławia", to się zapinam na tył :D

Droznik

Nie ukrywam stosowałem już taką jazdę na towarze, ale nie jechałem w wagonie tylko w lokomotywie. Jakoś trzeba było sobie radzić gdy kolejny pociąg był za 4 godziny a towar w danym kierunku akurat szykował się do odjazdu.

Co do jazdy na wagonie towarowym jazda na platformie podpiętej do WM10 liczy się jako te hobby?? Jak tak to chyba zacznę dalej tak jeździć tylko strasznie wieje wtedy

djuzi

Ciekawe, że żaden dyżurny ruchu nie zauważył, że sobie ktoś siedzi na wagonach podczas jazdy...

Zacha

Podejrzewam, że gościu chował się w wagonie podczas przejazdów przez posterunki.

Andrev

Chował się, bo był filmik z cysternami gdzie opowiadał, że minusem jazdy nań jest właśnie utrudnione schowanie się.

zolwik

moim zdaniem jest to przejaw skrajnego debilizmu a nie ciekawego hobby.
na jednym z filmów mówi, że jak pociąg jedzie nie tam gdzie on by chciał:" to tutaj jest kran, który otwieram powietrze schodzi i pociąg sie zatrzyma a ja wysiadam"


mac140

Błagam Cię, tylko mi nie mów że wziąłeś ten tekst na poważnie. To że taka możliwość zatrzymania pociągi istnieje, wie każdy. Każdy też wie, jakie ryzyko za sobą pociąga. My, freighthopperzy jesteśmy także miłośnikami kolei. Nie jesteśmy idiotami. To był wyłącznie żart z mojej strony, aczkolwiek wiem że i w Polsce i w USA zdarzały się przypadki zatrzymania składu w ten sposób. Tylko powiedz mi, po co to robić skoro można prościej. Wystarczy pokazać się dowolnej nastawni, obsada powiadomi mechanika, pociąg stanie a ja mogę spokojnie wysiąść. Kilka razy tak robiłem.

Zacha

#9
Cytat: mac140 w 15 Kwiecień 2013, 18:13:06
Wystarczy pokazać się dowolnej nastawni, obsada powiadomi mechanika, pociąg stanie a ja mogę spokojnie wysiąść.
A potem brutto 2300t spokojnie z równie spokojnym i szczęśliwym, że mógł pomóc miłemu pasażerowi mechanikiem rusza sobie szczególnie na wzniesieniu... Ja również nie raz korzystałem z przejazdów pociągami towarowymi, ale odbywało się to po dogadaniu i na lokomotywie zawsze na luzakach lub na lekkich towarach (max 700t na byka). Ciężkiego brutta nie odważyłbym się nawet spytać, czy zabierze "przesyłkę".
Cytat: mac140 w 15 Kwiecień 2013, 18:13:06
Nie jesteśmy idiotami.
Odważna teza kolego :)

jageer

Cytat: mac140 w 15 Kwiecień 2013, 18:13:06
My, freighthopperzy jesteśmy także miłośnikami kolei.

To taka "amerykanska" nazwa łoffców Rp1 :D?  Czy może u naszych frends z jueesej Rp1 ma inną nazwę ;) Chociaż nie to by było Rp1_hunters :D
Jakbyś mi tak brutto zatrzymał, a na loku by był licznik kWh to bym Ci kazał płacić za to co zużyje za rozruch...

djuzi

jageer: +1 za ten licznik  ;D


mac140

#12
Jak ja kocham to polskie hejterstwo, które nakazuje tłamsić każdego kto robi coś innego. A dlaczego trzeba go tłamsić? No bo to mi się nie podoba. Panowie, mam wielu znajomych maszynistów. Wszyscy wiedzą co robię i żaden nigdy nie określił mnie mianem "idioty" itp. Owszem, wszyscy twierdzili że to niebezpieczne, ale tego nie ukrywam. Wiele osób odniosło ciężkie obrażenia jeżdżąc na wagonach. Trudno, zdarza się. Trzeba po prostu umieć kalkulować ryzyko i nie przeginać.

jageer

Ja nikogo nie nazwałem idiotą, tylko po prostu lekko "wyśmiałem" oryginalną nazwę tego hobby. Pewno łoffcy mają teraz problem i coś wymyślają  ;)

mac140

Nazwa pochodzi z USA i nie ja ją wymyśliłem. W Ameryce mówi się nato Freighthopping, Freight train hopping, train hopping. Różne są nazwy. Chciałbym natomiast, żebyś mi wytłumaczył co wspólnego mają freighthopperzy z łowcami Rp1?