Praca na kolei

Zaczęty przez noname89, 16 Maj 2011, 17:21:02

Poprzedni wątek - Następny wątek

uetam

Cytat: MaK_86 w 16 Maj 2011, 19:30:55
ekhhhmmm...

Na dyżurnego ruchu, można iść z wykształceniem średnim technicznym, kierunkowym.
Czyli, Technik Transportu Kolejowego itp, więc kierunkowość kolejowa dotycząca prowadzenia ruchu pociągów.
Zapraszam do IZ Wrocław. Tutaj dyżurnymi zostają ludzie ze średnim nawet bez matury :>
Jeżeli chcecie isc na studia to oczywiscie zachecam ale to nie daje w tym momencie zadnych bonusow.

mirekbrnosim

Są tam jeszcze te dwa zielone na jednym słupie bo nie byłem tam już ze sto lat

jageer

Opoczno, Łódź, Tomaszów Mazowiecki itd.. Również przyjmują "z ulicy".  8) Też chciałem być ISDR-em, w sumie nadal bym chciał... Ale patrząc na kasę, nie ma różowo, chociaż wiadomo, że fajnie się chodzi jak się robi to co się lubi/kocha....
Większa szansa rozwoju jest w automatyce, można być potem w inspekcji lub certyfikacji urządzeń itp... A tak to masz: zwrotniczy/nastawniczy/isdr, ew potem zawiadowca ruchu (praca w biurze) i naczelnik sekcji  ;)

mirekbrnosim

Starych się zwalnia a młodych się przyjmuje, bo młody jest tańszy w eksploatacji, dużo tańszy. Taka jest teraz polityka, bo młody nie fika.

uetam

#19
Cytat: mirekbrnosim w 16 Maj 2011, 22:20:49
Starych się zwalnia a młodych się przyjmuje, bo młody jest tańszy w eksploatacji, dużo tańszy. Taka jest teraz polityka, bo młody nie fika.
Gdzie się zwalnia? Proszę o przykłady. W PLK nikogo nie zwalniaja a juz za chwile beda ostro cierpeli na brak pracownikow gdyz 3/4 kadry w ciagu 5 lat osiagnie wiek emerytalny.
Co do zarobkow to po 1,5r pracy jako ISDR oraz 2 podwyżkach obecnie dostaje przy braku nadgodzin ~2000 na reke przy miesiecznej normie w okolicach 170 godzin (przy wyzszej lub nadgodzinkach oczywiscie wiecej)
Jezeli sie to lubi to praca nie jest ciezka a na 12h zmiany samego faktycznego prowadzenia ruchu jest moze 1-1,5h.

@jagger: Zatrudniasz sie jako dyzurny, dostajesz dofinansowanie do studiow z IZ i po 5-6 latach przenosisz sie gdzies 'wyzej' niekoniecznie do ruchu (mozna do rozkladowcow, mozna do dyspozytury itd.) :)

mirekbrnosim

No to masz bajeczną robotę tylko pozazdrościć. Jak by nie było to państwowy etat. Jeszcze was nie sprzedali.

uetam

Cytat: mirekbrnosim w 16 Maj 2011, 23:12:29
No to masz bajeczną robotę tylko pozazdrościć. Jak by nie było to państwowy etat. Jeszcze was nie sprzedali.
I nikt nas nie sprzeda. Nie wiem dlaczego wszyscy boja sie jak ognia tej prywatyzacji.

Paweł

Infrastruktura kolejowa ma znaczenie dla obronności państwa i prywatyzacja jej nie grozi.

MaKu

Tak czy inaczej, nie jest źle.
A przede wszystkim, na pewno nie tak tragicznie jak to opisujesz.

Uwierz mi, że w przypadku utrzymania rodziny, wolę siedzieć na pekapie za 2k i z socjalem (marnym ale zawsze), niż zapierdalać u prywaciarza za 200-400 złotych więcej, nie widzieć rodziny i mieć możliwość zostania bezrobotnym szybciej niż się komukolwiek zdaje.

uetam

Cytat: Paweł w 17 Maj 2011, 12:36:36
Infrastruktura kolejowa ma znaczenie dla obronności państwa i prywatyzacja jej nie grozi.
Tak, mialem na mysli Cargo, i IC :)

mirekbrnosim

#25
MaK_86 i masz rację bo my mamy przesrane, jeszcze w spółkach po byłej PKP to jeszcze jako tako, ale u prywaciarzy jesteś nikim, jesteś kosztem w przedsiębiorstwie, socjal zapomnij, o rodzinie zapomnij, wolny czas jak siedzisz pod telefonem, to też zapomnij. Tabor to najgorsze złomy z Europy wschodniej. I robisz za maszynistę, rewidenta, spisywacza, odprawcę technicznego, ustawiacza. Tylko wam pozazdrościć i módlcie się by was nie sprywatyzowali. Jedynie Freightliner wszedł na rynek polski z nowym taborem. Reszta to pomalowane graciarstwo. Lokomotywownie polikwidowane, przeglądy robi się w krzakach, aby tylko tabor stał na kołach. Wielki DB Schenker Rail Polska, biurowiec przepiękny a tabor jaki był po PTK Zabrze, PCC Szczakowa- Rybnik, przekrój komuny sięgającej po byłą NRD. Wystarczyło wspomnieć ostatnie dwie zimy trochę lodu i koniec transportu kolejowego. Tragedia bo lód na sieci. Szkoda gadać.
Kiedyś jak maszynista zdefektował to nie było problemu wielkiego, bo lokomotywa była zawsze gdzieś w pobliżu. Teraz totalny kanał.

Cezar

Ja mam podobne pytanie do tego, które padło na pierwszej stronie, na początku.
Zauważyłem, że jest kilka osób z okolic Szczecina i do nich kieruję pytanie, jak to jest w naszym rejonie jeśli chodzi o przyjęcia na dyżurnych ruchu/nastawniczych. Jestem po ogólniaku i rok studiów mam zaliczony, po czym z tych studiów zrezygnowałem, nie że kierunek nie fajny, tylko sprawy osobiste - kierunek logistyka. Są w ogóle jakieś przyjęcia jeśli chodzi o takie osoby jak ja? Gdzie pytać?
Pozdrawiam :)

noname89

Jeśli jest ktoś z okolic Torunia, to ja ponawiam pytanie poprzednika :)

Zacha

Cezar, nie chciałbym być gołosłowny, ale wpadaj do nas bo robota jest. Zrobisz kurs na ISDR to będziesz ISDR, a bez żadnego kursu to na nastawniczego.

Cezar

A jaka jest różnica w zarobkach między ISDR a nastawniczym? Jeśli można wiedzieć   :)