BHP na kolei (OT)

Zaczęty przez zolwik, 23 Wrzesień 2014, 20:49:05

Poprzedni wątek - Następny wątek

TaKeT

W tym, że to by nie wygenerowało tylu odsłon i ,,lajków"...

Droznik

No tak w obecnych czasach miarą popularności jest liczba znajomych na Fb i liczba "lajków"

Szkoda że w normalnym świecie 5/6 z tej liczby ludzi by go nie poznało ani nawet słowa nie zamieniło.

jageer

Cytat: Droznik w 29 Wrzesień 2014, 12:10:08
No tak w obecnych czasach miarą popularności jest liczba znajomych na Fb i liczba "lajków"

[OT]
Moich SZ-tów nikt nie lajkuje  :(
[EOT]

dedyk

Dzisiaj natrafiłem na taki oto film https://www.youtube.com/watch?v=JJV7Tv-OA90 , też związany z BHP na kolei.

DamDam

Mamy do czynienia z nieuwagą przy formowaniu składu,  czy defekcie w trasie? Jak daleko jechałby ten pociąg z takimi " sztucznymi ogniami"? Czemu nikt tego nie widział?  Na większość pytań nie znamy odpowiedzi,  ale ile to jeździ poc. po torach.

TaKeT

To  równie dobrze może być idiotą który nauczył się obsługi wajchy / kółka od hamulca ręcznego...

zolwik

Cytat: DamDam w 30 Wrzesień 2014, 14:52:08
Mamy do czynienia z nieuwagą przy formowaniu składu,  czy defekcie w trasie?

a co ma formowanie do tego?
ciała mógł dać rewident, który robił PH i OT, chyba że była to usterka "złapana" w czasie biegu pociągu

DamDam

Jak czasem nie ma ani rewidenta, manewrowego, a wszystko robi mech, bo dyżurny śpi  8) to tak może być.

jageer

Cytat: DamDam w 30 Wrzesień 2014, 19:30:38
Jak czasem nie ma ani rewidenta, manewrowego, a wszystko robi mech, bo dyżurny śpi  8) to tak może być.

A co ma dyżurny do formowania składu i oględzin?
A dyżurni nie śpią, tylko ćwiczą oko  ;)

zolwik

Cytat: DamDam w 30 Wrzesień 2014, 19:30:38
Jak czasem nie ma ani rewidenta, manewrowego, a wszystko robi mech, bo dyżurny śpi  8) to tak może być.

nie widziałem jeszcze aby mechanik wszystko sam sobie robił...zawsze jedzie z kimś kto ma uprawnienia, przewoźnik za dużo może stracić gdy "wpadnie"

a poza tym na stacji gdzie pociag rusza to musi być rewident i ust. bo pociag trzeba sformować

DamDam

Cytat: zolwik w 30 Wrzesień 2014, 21:17:52
Cytat: DamDam w 30 Wrzesień 2014, 19:30:38
Jak czasem nie ma ani rewidenta, manewrowego, a wszystko robi mech, bo dyżurny śpi  8) to tak może być.

nie widziałem jeszcze aby mechanik wszystko sam sobie robił...zawsze jedzie z kimś kto ma uprawnienia, przewoźnik za dużo może stracić gdy "wpadnie"

a poza tym na stacji gdzie pociag rusza to musi być rewident i ust. bo pociag trzeba sformować
Wiem, że tak powinno być, ale z mojego zwariowanego życia wiem, że takie przypadki są, a poc. odjechać musi. 90% pracowników na mojej stacji (w tym ja) muszą dojechać xx km na 7:00 do pracy. Niestety PR ucina połączenie i pierwszy kibel do pracy przyjeżdża na st. ok. 7:30, podobnie wieczorem- "fajrant" o 19:00, a nasz ostatni pociąg odj. 18:20. "Dojezdni" mają problem z przyjazdem do pracy, a "miejscowi" (czyli mniejszosć) nie będzie czekać tych 30 min. ekstra za free, tylko dlatego że jeszcze zmiana nie dojechała (czasem można ich przekupić, żeby trochę posiedzieli) i wtedy muszą robić za kilkoro osób (człowiek orkiestra ;D). A jadą wszyscy: nastawniczowie (chyba tak się odmienia), dróżnicy, rewidenici, ustawiacze i inni.

Przewoźnik... hmmm... są osoby, które to jakos załatwią i "centrala nie fiknie". Gorzej jak jest kontrol w czasie zmiany (jedni muszą jechać samochodem te xx km, inni napylać rowerkiem nawet zimą).

Reasumując: w swiecie nie jest nic czarne, albo białe, nie zawsze jest wszystko na tip-top, czasem są takie skrajne sytuacje j.w., ale jak ma się znajomosci, to wszystko jakos działa. Była mowa o przekupstwie i ostrzegam: nie chodziło tu o pieniądze, formą zapłaty może być: kawa, ciastka itp. Może uznacie, że się użalam na swym losem, ale tak nie jest, tylko tłumaczę o co mi chodziło.

Droznik

DamDam

Daj spokój nad użalaniem się. Ciekawe co byś zrobił jak masz do pracy na 5:00 i nie masz czym dojechać więc jesteś zmuszony już spać na posterunku?? I tak kilka służb z rzędu??

Co do ogólnej sytuacji, kiedyś można było wszystko z wszystkim załatwić i nie było problemów, a teraz krzywo popatrzysz na mechanika, nie podasz ścisłego komunikatu to zaraz awantura, hamowania, awantura, raporty itp itd.
Kiedyś ktoś krzyknął przerżnąłem wjazdowy/wyjazdowy dobra nie sprawy cofaj się albo jedź dalej tor masz czysty, a teraz....

DamDam

Fakt, ludzie nie mają rąk  i nóg i się nie użalają,  tylko żyją dalej. A   inni lepiej ustawieni mają to w ... i się śmieją z góry. EOT