5
« Ostatnia wiadomość wysłana przez EN57-002 dnia 05 Luty 2026, 16:27:08 »
Tyle w sprawie zeznała lub wyjaśniła dyżurny ruchu Maria K., a jak tłumaczył swe postępowania współtwórca przedmiotowego wypadku, nastawniczy nastawni wykonawczej ZP-2 Stanisław W.
Nastawniczy Stanisław W. 27 lipca około godziny 17:00 rozpoczął służbę na nastawni wykonawczej ZP-2 stacji Zgierz Północny i jak wyjaśnił już na początku służby miał scysję z dyżurnym ruchu Marią K. odnośnie niezgłaszania się na telefoniczne dzwonki wywoławcze. Mianowicie Stanisław W. zarzucił Marii K., że nie zgłaszała się do telefonu na sygnały wywoławcze, a będąc natrętny w rewanżu otrzymywał on od dyżurnego ruchu reprymendy, że to właśnie on nie zgłaszał się do telefonu i tym samym utrudniał jej pracę. Kilka takich scysji miało spowodować, że Stanisław W. zaczął unikać rozmów telefonicznych z dyżurnym ruchu, a posunął się w tym tak daleko, że wbrew przepisom ruchu R1 i postanowieniom regulaminu technicznego stacji nie zgłaszał dyżurnemu ruchu o tym, że pociągi weszły lub wyszły z sygnałami końcowymi i semafory wjazdowe lub wyjazdowe ustawione zostały na sygnał stój. Natomiast po każdym wejściu lub wyjściu pociągu zablokowywał właściwy blok otrzymania nakazu i to dyżurnemu ruchu Marii K. wystarczało.
Maria K. w tej zmowie milczenia nie była nastawniczemu Stanisławowi W. dłużna, mianowicie nie zamawiała przygotowania dróg przebiegów dla wchodzących i wychodzących pociągów, a jedynie zablokowywała odpowiednie bloki dania nakazu na nastawnię wykonawczą ZP-2. Jeżeli blok otrzymania nakazu dotyczył ustawienia na semaforze wyjazdowym do stacji Jedlicze-Łódzkie sygnału zezwalającego, to nastawniczy Stanisław W. zablokowywał zaraz w razie potrzeby na nastawnie dysponującą ZP blok dania zgody. Tenże Stanisław W. podał, że taki sposób prowadzenia ruchu pociągów, wydawania poleceń oraz unikania porozumiewania się dyżurnego ruchu z nim jako nastawniczym nastawni wykonawczej ZP-2 był niemal stale praktykowany przez Marię K. Naturalnie, jak wyjaśnił Stanisław W., na taki sposób prowadzenia ruchu pociągów nie godził się, ale każde jego zapytanie o numer pociągu lub godzinę zamówienia drogi, a tym bardziej jakieś próby protestu zawsze spotykały się z ostrą naganą ze strony dyżurnego ruchu Marii K. oraz zarzutami, że śpi w czasie służby, że lekceważy swoje obowiązki i tym podobne. Toteż Stanisław W. obawiając się reprymend i zarzutów, unikał kontaktu telefonicznego z Marią K., a z prowadzeniem książki przebiegów druk PKP R-142 radził sobie różnie, przy czym stosował m.in. następujące zasady. Na podstawie podsłuchu na przewodzie zapowiadawczym między dyżurnymi ruchu stacji Zgierz Północny i Jedlicze Łódzkie ustalał numer pociągu, wpisywał go do książki przebiegów, a zamówienie drogi przebiegu i jej przygotowanie na 5 minut wcześniej w stosunku do rozkładowego przejścia lub odejścia pociągu pasażerskiego, a odnośnie pociągów towarowych w stosunku do ich rzeczywistej godziny minięcia nastawni wykonawczej ZP-2. Nie zawsze było to zgodne ze stanem rzeczywistym kursowania pociągów, ale za to stanowiło namiastkę prawidłowego prowadzenia książki przebiegów. Dla bezpośrednich i pośrednich zwierzchników kontrolujących nastawnię ZP-2 był to wątpliwy dowód przestrzegania obostrzonych zasad prowadzenia ruchu pociągów. Nie chcąc być gołosłownym, poniżej podaje się, że wpisane po północy dnia 28 lipca przez nastawniczego Stanisława W. w książce przebiegów wszystkie pociągi:
– nr 50191 odszedł do Jedlicz o godzinie 0.30,
– nr 50624 przybył do Zgierza Północnego o godzinie 0.27,
– nr 25501 odszedł do Jedlicz o godzinie 2.08,
– nr 50111 odszedł do Jedlicz o godzinie 2.33.
oraz o godzinie 2.30 Stanisław W. wpisał do tej książki, że stan oświetlenia semaforów był prawidłowy.
Tymczasem te zapisy w książce przebiegów odbiegały i to znacznie od ilości pociągów, które w tym czasie kursowały na szlaku Zgierz Północny – Jedlicze-Łódzkie. Według Dziennika Ruchu Stacji Jedlicze-Łódzkie 28 lipca między północą a godziną 2.30 kursowały na szlaku Zgierz Północny-Jedlicze łącznie 6 pociągów, a w tym 3 pociągi pasażerskie. W książce przebiegów prowadzonej przez nastawniczego Stanisława W. nie zostały wpisane pociągi
– nr 55481, który odszedł ze Zgierza Północnego o godzinie 00.02, a przybył do Jedlicz o godzinie 00.10,
– nr 52502, który przybył do Zgierza o godzinie 00.27,
– nr 40381, który odszedł ze Zgierza o godzinie 02.24, do Jedlicz nie przybył.
Nadto Stanisław W. mylnie wpisał do książki przebiegów numer pociągu 25501, ponieważ kursował w tym czasie pociąg 28501. Odrębną sprawą stanowi wpisana przez nastawniczego Stanisława W. do książki przebiegów zamówienie drogi przebiegu i wejście o godzinie 2.33 pociągu nr 50111 do Jedlicz Łódzkich. W dzienniku ruchu prowadzonym przez dyżurnego ruchu stacji Zgierz Północny Marii K. brak było potwierdzenia przybycia do Jedlicz pociągu nr 40381, a jeżeli chodzi o pociąg nr 50111 to wpisano tylko jego przybycie o godzinie 2.32 na tor nr 1 stacji Zgierz Północny, brak było jego odejścia do Jedlicz.
c. d. n.